Lubinianin stracił pieniądze na fałszywego doradcę inwestycyjnego
W Lubinie doszło do kolejnego przykładu oszustwa inwestycyjnego, w którym 57-letni mężczyzna stracił swoje oszczędności w wyniku podstępu. Zaufawszy rzekomemu doradcy inwestycyjnemu, zainstalował na swoim komputerze specjalne oprogramowanie, które miało pomóc mu pomnożyć kapitał. Niestety, zamiast zysków, doświadczył szybkiej utraty zgromadzonych środków. Okazało się, że firma, którą reprezentował oszust, była fikcyjna, a cały proceder miał na celu wyłudzenie pieniędzy.

- Lubinianin został oszukany przez rzekomego doradcę inwestycyjnego oferującego szybkie zyski.
- Pokrzywdzony zainstalował na komputerze program, który miał pomóc w inwestycjach, co doprowadziło do straty pieniędzy.
- Policja prowadzi śledztwo i ostrzega przed podobnymi metodami oszustw.
- Brak dodatkowych źródeł wzbogacających – informacje pochodzą wyłącznie z Dziennika Wschodniego.
- Przypadek wpisuje się w szerszy problem oszustw inwestycyjnych z użyciem fałszywego oprogramowania.
Sprawą zajmuje się policja, która prowadzi śledztwo i ostrzega społeczeństwo przed podobnymi metodami wyłudzania pieniędzy. Szczegóły dotyczące tego zdarzenia ujawnia „Dziennik Wschodni” w swoim materiale opublikowanym 29 sierpnia 2025 roku.
Przebieg oszustwa i rola pokrzywdzonego
57-letni mieszkaniec Lubina nawiązał kontakt z osobą podającą się za doradcę inwestycyjnego, która zapewniała go o wysokich zyskach z inwestycji prowadzonych przez fikcyjną firmę. Oszust przekonywał, że jego zadaniem będzie jedynie zainstalowanie na komputerze specjalnego programu, mającego wspierać inwestycje i pomnażać kapitał.
Jak ustalili policjanci, program ten służył nie do inwestowania, lecz do przejęcia kontroli nad komputerem lub bezpośredniego wyłudzenia środków finansowych od pokrzywdzonego. W rzeczywistości inwestycja była pułapką, a firma reprezentowana przez oszusta nie istniała. Informacje te pochodzą z artykułu opublikowanego przez Dziennik Wschodni 29 sierpnia 2025 roku.
Reakcja policji i ostrzeżenia dla społeczeństwa
Policja prowadzi obecnie dochodzenie w sprawie tego oszustwa, jednocześnie apelując do obywateli o szczególną ostrożność przy inwestycjach dokonywanych za pośrednictwem nieznanych doradców. Funkcjonariusze podkreślają, że szybkie zyski oferowane przez niezweryfikowane firmy bardzo często kończą się stratami finansowymi.
Stróże prawa zwracają uwagę, że instalowanie oprogramowania udostępnianego przez nieznane osoby może prowadzić do utraty kontroli nad komputerem i wyłudzenia pieniędzy. Policja nie udostępniła dodatkowych informacji z innych źródeł, co potwierdza aktualność i wyłączność danych przedstawionych przez Dziennik Wschodni.
Konsekwencje i szerszy kontekst oszustw inwestycyjnych
Opisywany przypadek wpisuje się w rosnący trend oszustw inwestycyjnych, w których ofiary są namawiane do instalacji złośliwego oprogramowania pod pozorem korzystnych inwestycji. Choć brak jest dodatkowych danych wzbogacających tę historię, stanowi ona istotną przestrogę dla potencjalnych inwestorów, którzy powinni zachować szczególną ostrożność i weryfikować wiarygodność firm oraz doradców.
Dziennik Wschodni zwraca uwagę, że ofiary takich oszustw często tracą pieniądze w bardzo krótkim czasie. Policja apeluje, by w razie podejrzenia oszustwa jak najszybciej zgłaszać sprawę odpowiednim służbom i unikać instalowania oprogramowania od nieznanych osób.