Bąkiewicz w prokuraturze: polityczna zemsta czy sprawiedliwość?
Robert Bąkiewicz, znany działacz i organizator Marszu Niepodległości, ponownie stawił się w Prokuraturze Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie trwa postępowanie dotyczące upublicznienia wizerunków funkcjonariuszy policji. Do zdarzenia doszło 13 listopada 2025 roku, a Bąkiewicz określił sytuację jako „spektakl zemsty politycznej”. Sprawa budzi kontrowersje, zwłaszcza w kontekście niedawnych działań policji, które zamieściły wizerunki sześciu osób podejrzewanych o odpalenie rac podczas Marszu Niepodległości, co wywołało lawinę krytyki ze strony uczestników oraz ich zwolenników.

- Robert Bąkiewicz ponownie w prokuraturze w Gorzowie Wlkp.
- Postępowanie dotyczy upublicznienia wizerunków policjantów.
- Bąkiewicz określa sytuację jako 'spektakl zemsty politycznej'.
- Policja zamieściła wizerunki sześciu osób podejrzewanych o odpalenie rac.
- Marsz Niepodległości przebiegł spokojnie, mimo kontrowersji.
Powody stawienia się Bąkiewicza w prokuraturze
Robert Bąkiewicz udał się do Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim w związku z postępowaniem dotyczącym upublicznienia wizerunków funkcjonariuszy policji. Jak podkreślił, postrzega działania prokuratury jako motywowane politycznie, co wskazuje na jego przekonanie, że sytuacja ma szerszy kontekst. Bąkiewicz, będący prominentną postacią w organizacji Marszu Niepodległości, nie ma wątpliwości, że działania wymiaru sprawiedliwości są częścią szerszej nagonki na uczestników wydarzeń związanych z marszem.
Kontekst Marszu Niepodległości
Marsz Niepodległości, w którym uczestniczył Bąkiewicz, przebiegł stosunkowo spokojnie, co jest istotnym elementem w kontekście podejmowanych później działań przez policję. Jak podaje portal Niezalezna.pl, policja zdecydowała się na publikację wizerunków sześciu osób, które są podejrzewane o odpalenie rac podczas marszu. Ta kontrowersyjna decyzja wywołała falę krytyki, a wiele osób postrzega to jako nagonkę na uczestników wydarzenia. Działania te, według relacji Niezalezna.pl, mogą być interpretowane jako próba zastraszenia potencjalnych uczestników kolejnych edycji marszu, co rodzi obawy o wolność zgromadzeń i bezpieczeństwo obywateli.
Reakcje na działania policji i prokuratury
Bąkiewicz oraz jego zwolennicy zdecydowanie krytykują działania policji, wskazując na ich wyraźny polityczny charakter. Wiele osób zauważa, że takie działania mogą być postrzegane jako instrumentalizacja wymiaru sprawiedliwości do realizacji celów politycznych. Jak wcześniej donosił portal Niezalezna.pl, policja prowadzi nagonkę na uczestników Marszu Niepodległości, co może wpływać na postrzeganie całej sprawy w społeczeństwie. Wzmożona krytyka ze strony działaczy oraz obrońców praw obywatelskich podkreśla, że sytuacja ta może mieć negatywne konsekwencje dla demokratycznych procesów w Polsce, w tym dla prawa do pokojowych zgromadzeń.
W obliczu tych wydarzeń kluczowe staje się uważne śledzenie, jak sytuacja się rozwija oraz jak na działania prokuratury i policji reagują lokalne społeczności. To, co teraz się dzieje, może bowiem znacząco wpłynąć na polityczną atmosferę w kraju oraz na relacje między obywatelami a instytucjami państwowymi.